Wspomnienia po pięćdziesięciu latach

 

Dr n. med. Zygfryd Wawrzynek

WSPOMNIENIA PO PIĘĆDZIESIĘCIU LATACH 

Październik 1956 w Śląskiej Akademii Medycznej

Odwilż w Śląskiej Akademii Medycznej rozpoczęła się długo przed pożarem młodych serc polskiego października. Byliśmy pierwszymi studentami, którzy wkroczyli na drogę odnowy życia w Polsce. W lutym 1956 roku Nikita Chruszczow potępił zbrodnie i kult Stalina, w czerwcu robotnicy Poznania zbuntowali się przeciwko władzy ludowej, która czołgami nie po raz ostatni krwawo bunt stłumiła.

W lipcu i w sierpniu, na wczasach studenckich w Międzyzdrojach, na których zostałem wybrany starostą, rokitniccy studenci zorganizowali pierwsze wybory Miss Studentek oraz pochód przebierańców, pociągając za sobą innych młodych wczasowiczów i miejscową ludność. Na czele wieczornego pochodu maszerowałem w stroju Gandhiego z wypożyczoną kozą, a fantazyjnie przebrana młodzież studencka niosła duży transparent z napisem: „Niech żyje Związek Radziecki na własny koszt”. Jazzowa orkiestra przygrywając, a studenci wołając „Chodźcie z nami, chodźcie z nami”, zwiększała pochód do znacznych rozmiarów. Dotarliśmy w takim szyku na plac przed Domem Wczasowym za żółtymi firankami, bodajże „Błyskawica”, gdzie rozpalono ognisko i zaimprowizowano wieczór niedozwolonych dowcipów i zakazanych wówczas piosenek. Rozpoczęliśmy pieśnią „Płonie ognisko i szumią knieje” poprzez „Wojenko, wojenko”, „Do Bytomskich Strzelców”, „My pierwsza brygada” itp. do „Warszawianki” i zakończyliśmy „Rotą”. Międzyzdroje szalały. Zabawa i tańce na molo trwały do białego rana.

Za dwa dni pojawili się w Międzyzdrojach Stefan Olszowski, ówczesny przewodniczący Rady Naczelnej Zrzeszenia Studentów Polskich (ZSP) i jego zastępca Janusz Kolczyński. Po wysłuchaniu mojego radosnego sprawozdania z imprezy, wytłumaczeniu, że symbolika Gandhiego, transparent, śpiewy i dowcipy, również polityczne, spotkały się z gorącym przyjęciem wszystkich uczestników i widzów, po opowiedzeniu najlepszego dowcipu politycznego wieczoru, jak to zaaresztowano pijanego, który w ordynarny sposób chciał kupić portret Lenina, stojący w oknie wystawowym,

Pobierz pełen tekst w formacie PDF
CATEGORY: WSPOMNIENIA
Copyright © 2017. Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach